Pomimo wieku, rodzice dbają też o duże dzieci :)
Z tej okazji rodzice zaprosili nas na obiad (którego nie zdążyłam sfotografować) :) do Złotego Dworku, który dopiero zaczęliśmy odkrywać, mimo tego, że znajduje się tak blisko domu rodziców.
Do deseru podeszliśmy już wolniej ;) i jest uwieczniony.
A był przeeeepyszny!!!! :)
sernik

Ja jak zawsze wybrałam sernik, a mój braciszek bezę

bezucha

Mąż nie przepada za słodkościami, więc raczył się tylko trunkami ;)

Sądzę, że jeszcze tam wrócimy. jedzenie było bardzo smaczne i pięęęknie podane! :)

Reklamy