20170225_152432.jpg

Katarzyna Michalak
„Amelia”
Wydawnictwo Filia
Ilość stron: 344

Amelia, dziewczyna bez przeszłości, powraca do miejsca, w którym może odnaleźć prawdę o sobie. Od tego zależy jej spokój, a może także czyjeś życie…
Pewnego słonecznego dnia na progu uroczej, starej kamieniczki w miasteczku o nazwie Zabajka stanęła dziewczyna. Otworzyła szeroko drzwi i uśmiechnęła się do świata. Jaśmin pachniał oszałamiająco, a drzewa zieleniły się intensywnie zroszone porannym deszczem.
Dziewczyna omiotła spojrzeniem senne miasteczko: – Tak, tu będzie mi dobrze – pomyślała. – Tu zostanę.
Tajemnicza postać o pięknych, czarnych oczach zburzyła spokój mieszkańców Zabajki. Skąd się tutaj wzięła? Jaka jest jej historia? Czy znajdzie się ktoś, kto ją pamięta?
List, kurczowo ściskany w drobnych dłoniach, to jedyne, co jej pozostało. Oprócz niego, nie ma nic. Nie wie, gdzie jest jej dom, rodzina, przyjaciele…

Przeczytana w 2017 roku.
Ktoś, kto czyta Nasz blog, nie zdziwi się moją kolejną książką Pani Katarzyny Michalak. Tym razem wzięłam się za „Amelię”. Oczywiście szybko mi się ją czytało, chociaż na samym początku za bardzo mnie nie wciągnęła. Jaki tytuł – tak na imię ma główna bohaterka. Dużo jest nie rozwikłanych wątków, które później nadadzą treści tej książce. Ale zauważyłam że pisarce chyba kończą się imiona bo pojawiło się dużo nowych: Ksenia, Tosia, Olgierd. Takie mniej używane imiona.

Advertisements